Jesteś naszym 1323817 odwiedzającym. Aktualnie jest:
11 gości
0 zalogowanych użytkowników.


Waldemar Witkowski

Tajemnice Istnienia, cz 23. – Matrix

Przyjrzyjmy się teraz niektórym metodom przemian, które stosowali Wielcy Nauczyciele, prowadząc swoje społeczności ku nowym horyzontom pojmowania i funkcjonowania. Jednym z nich był Mojżesz. W jego czasach wiara w wielu bogów, będąca wynikiem pobytu na błękitnej planecie pozaziemskich istnień, bardzo długo dominowała w sercach i umysłach ówczesnego człowieka. Tym samym kształtowała wizję otaczającej go rzeczywistości, której charakterystyczną cechą była wewnętrzna i zewnętrzna różnorodność, wymagająca nieustannej czujności w ciągłej walce o przetrwanie. W Nieświadomości Zbiorowej dominowały struktury egregoryczne różnorodnych bogów, którzy swoje istnienie opierali na energiach wierzeń swoich wyznawców. W ten sposób powstawało sprzężenie zwrotne, w którym wyznawcy bogów podtrzymywali przy życiu swoich idoli, zaś ci motywowali swoich wyznawców do jeszcze większej wiary, od czasu do czasu nagradzając czynione działania zwiększonym potencjałem energetycznym, pozwalającym na pozyskiwanie istotnych dla danej społeczności wartości i dóbr. Znaczną część energii egregoryczni bogowie czerpali ze składanych im w ofierze ofiar, przeznaczając jej część na wynagradzanie istniejących i pozyskiwanie nowych czcicieli. Gdy kult rozwijał się, egregor rósł w siłę, uzależniając od siebie coraz szersze masy ludzkie.

W okresach upadku kultu, jego możliwości malały do tego stopnia, że w końcu przechodził w formę przetrwalnikową oczekując, iż kiedyś ktoś odnowi dawne wierzenia i ponownie go ożywi. Współpracę egregorycznego boga z wyznawcami w sposób schematyczny przedstawia rysunek nr 29.

Rysunek nr 29. Współpraca egregorycznego boga ze swymi wyznawcami.

Jak wspomnieliśmy w czternastej części „Tajemnic Istnienia”, Nieświadomość Zbiorowa stanowi ciągłe rozszerzenie wszystkich indywidualnych podświadomości, stanowiąc sobą zarówno ogromne zasoby pamięci, jak i szynę danych, po której przemieszczają się wygenerowane przez ludzi emocje, myślokształty, idee, wzorce, słowem wszystko to, co każdy człowiek kiedykolwiek stworzył w swoim umyśle, przetwarzając i nadając znaczenie pobieranym przez siebie energiom. W zależności od stanu naszej szeroko rozumianej psychiki, w pole nieświadomości zbiorowej wysyłamy odpowiadające mu swoją treścią informacje, a także tego samego typu informacje odbieramy, podświadomie ustawiając w tym celu takie, a nie inne zwrotnice w komunikacji z ogólnoludzkim umysłem. A zatem, gdy jesteśmy radośni, pobieramy z pola nieświadomości zbiorowej emocje radości, blokując przy tym niskowibrujące energie związane ze smutkiem. Gdy zaś jesteśmy pełni lęku, dostęp do nas mają podobne emocje innych ludzi, potęgując w podświadomy sposób nasz własny lęk. Gdy wierzymy w demony, dołączamy się do tego typu egregorycznych wibracji, podlegając ich destrukcyjnym wpływom.

W cokolwiek wierzymy, czy to będzie Bóg, czy też Szatan, w zależności od stopnia naszej wiary podlegamy pozytywnym lub negatywnym wpływom egregorycznych form przez tysiąclecia tworzonych przez liczne grupy wyznawców. Widać tu, że jakość wiary tworzy jakość życia wyznającej wiarę społeczności. Jeśli społeczność w swoich wierzeniach opiera się na walce sił Światła i Ciemności, to ta walka ma również miejsce w indywidualnej podświadomości każdego członka tejże społeczności. Jest to bardzo prosta zasada: jeśli wierzę, że Bóg walczy z Szatanem, to wierzę zarówno w Boga, jak i w Szatana, co sprawia, że również i Szatana podtrzymuję przy życiu swoimi wierzeniami, co z kolei oznacza, że on również ma na mnie istotny wpływ, zwłaszcza w chwilach mego lęku, gniewu czy też mojej nienawiści. Ten wpływ wzmacnia mój lęk, mój gniew i moją agresję powodując emocjonalne i być może fizyczne zniszczenia w moim najbliższym otoczeniu.

Rysunek nr 30. Współpraca egregorycznego Matrixa walki o przetrwanie ze swymi wyznawcami.

Spójrzmy szerzej na naszkicowany powyżej problem. Jeśli członkowie danej społeczności reprezentują określony system wierzeń i przekonań, to oznacza, że za tym systemem kryją się w Nieświadomości Zbiorowej egregoryczne formy, karmione przez system i sterujące tym systemem. Jest to swego rodzaju „matrix”, który dąży do coraz pełniejszej władzy i dominacji. „Matrix” może być zarówno pozytywny, jak i negatywny. Dla przykładu, gdy dane społeczeństwo wierzy w walkę o przetrwanie oraz w to, że aby wygrać, ktoś musi przegrać, że aby coś dostać, ktoś musi to stracić, to jego „matrix” będzie dążył do utwierdzania wszystkich w takim stanie rzecz, powodując wojny, niezdrowe rywalizacje, depresje itp. (rysunek nr 30). I na odwrót, gdy jakaś rozwinięta cywilizacja wierzy w niewyczerpalne bogactwa Wszechświata, to jej systemowy „matrix” napędza całą społeczność w kierunku powszechnego szczęścia i dobrobytu (rysunek nr 31).

Rysunek nr 31. Współpraca egregorycznego Matrixa zasady powszechnego dobrobytu ze swymi wyznawcami.

Zjawisko to obserwujemy na co dzień – niestety w Polsce i na świecie zdecydowanie przeważa dziś model walki o przetrwanie, w którym coraz to węższe i bogatsze elity żyją kosztem coraz to szerszych i biedniejszych mas ludzkich. Człowiek żyjący w tego typu systemie zniewolony jest przez lęk i ból istnienia, wywoływane przez jego podświadome uwarunkowania i wzmacniane przez doczepione do niego egregoryczne negatywne formy.

Pewien alegoryczny obraz tej sytuacji oddaje głośny film „Matrix”. Tak, jak na filmie, tak i w dzisiejszym życiu egregoryczny Matrix doczepia do ludzi swoje energetyczne macki, motywując elity do kontrolowania mas ludzkich, w imię kontroli i utrzymania pozyskiwanych bogactw oraz posiadanej władzy, a także bólem oszałamiając masy, w celu osłabienia ich indywidualnych centrów oporu, stanowiących zagrożenie dla istniejącego stanu rzeczy w przypadku połączenia tych ośrodków w zbiorowy protest i działanie, mogące w końcowym efekcie obalić dobrze dziś prosperujący system. Funkcjonowanie tego typu systemu doskonale widać w prowadzonej przez czołowe mocarstwa świata polityce podporządkowania sobie innych krajów, a także polityce dominacji ekonomicznej, energetycznej i militarnej. Wykorzystywany jest tu mechanizm generowania terroryzmu w celu zastraszania własnych obywateli, których dzięki temu łatwiej kontrolować i od których łatwiej uzyskać można „demokratyczne” zgody na przeznaczanie ogromnych środków finansowych na zbrojenia i prowadzone wojny w imię „powszechnego dobra”. System dostrzec można również w niektórych religiach, zastraszających swoich wyznawców nieodwracalnymi konsekwencjami popełnionych grzechów i tym samym rozsiewających matrixowy lęk po całej planecie. System widać też w wielu zakładach pracy, w których szary pracownik jest na ostatnim miejscu, wykorzystywany i eksploatowany do granic wytrzymałości w zamian za niewielkie wynagrodzenie, wystarczające zaledwie na egzystencjonalne przetrwanie. Oczywiście, system bezbłędnie funkcjonuje również w polityce.

Dokonanie przewrotu systemu jest dziś o tyle utrudnione, że jak już wcześniej powiedzieliśmy, jesteśmy obecnie na etapie odnowy całej Ziemi, a zatem na światło dzienne musimy wywlec wszystkie brudy, śmieci i wszystko, co niepotrzebne, aby móc je usunąć z naszego dalszego istnienia. Człowiek, aby mógł oczyścić swoje wnętrze, musi najpierw zrozumieć, co ma oczyścić, a zatem w pierwszej kolejności niezbędne jest wyciągnięcie na jaw i przyjrzenie się naszym wszystkim negatywnym, wewnętrznym uwarunkowaniom, a dopiero potem wzięcie się za generalne porządki. I dlatego też właśnie teraz ma miejsce powszechne ukazywanie się wszystkich brudów i śmieci, które muszą zostać z naszego życia usunięte. Generalne porządki dotyczą dziś wszystkich, od pojedynczego człowieka, aż do supermocarstw, od indywidualnego spojrzenia na świat, aż do wierzeń wielkich religii. I dlatego dziś tak trudno jest żyć. Do tego dochodzi działalność pasożytów astralnych, które w bezpośredniej pętli sprzężenia zwrotnego dodatkowo pustoszą psychikę człowieka (rysunek nr 32).

Rysunek nr 32. Oddziaływanie pasożyta astralnego na człowieka.

Oczywiście Nieświadomość Zbiorowa współczesnej ludzkości zawiera różnego rodzaje matrixów, ale jak już zaznaczyliśmy nadal tym wiodącym jest matrix walki o przetrwanie. Do jakiego matrixa dołączymy się dzisiaj w dużym stopniu zależy od nas samych pod warunkiem, że wiemy, jak odciąć się od niekorzystnego systemowego egregora i jak dołączyć się do tego pożądanego. Czy można całkowicie uniezależnić się od matrixów? Można, ale jest to jednoznaczne z opuszczeniem systemu i utożsamieniem się z Istotą duchową, jaką każdy z nas jest naprawdę.

Wróćmy jednak do Mojżesza i jego prób uporania się z matrixami prowadzonego przez niego narodu. Patrząc na działalność Mojżesza warto jeszcze raz przypomnieć, że przewodził on grupom, w których wiara w wielu bogów była na porządku dziennym, podobnie jak prawo odwetu „oko za oko, ząb za ząb”. A zatem mając do czynienia z tego typu realiami, koniecznym było, poprzez zakazy i nakazy, zwrócenie ludzkich serc i umysłów w stronę jednego Boga, nagradzającego za dobre czyny i karzącego za złe. Aby to jednak było możliwe, trzeba było uporać się najpierw z zawartością Nieświadomości Zbiorowej i wprowadzić w stan „wiecznego snu” kultywowanych do tej pory egregorycznych bogów. Realizacji tego celu służył czterdziestoletni okres podróży do ziemi obiecanej. Zaglądając do atlasu łatwo zauważyć, że aby dojść z Egiptu do terenów obecnego Izraela nie potrzeba aż czterdziestu lat. Tak długi okres czasu niezbędny był jednak na odseparowanie prowadzonej grupy od wpływów innych populacji w celu „siłowego” narzucenia jej jakościowo nowych wierzeń i poglądów. W okresie tej ideologicznej przebudowy zmieniały się pokolenia, starsi z zakorzenionym systemem dotychczasowych poglądów umierali, rodzili się nowi, którzy o wiele łatwiej przyjmowali narzucany przez Mojżesza system wierzeń i przekonań. W efekcie narodziła się nowa religia oparta o system dziesięciu przykazań, budująca w cywilizacji Zachodu zupełnie nową jakość i wartość. Można więc powiedzieć, że naród żydowski wybrany został do przebudowy zasobów Nieświadomości Zbiorowej tejże cywilizacji. Wybór dotyczył odseparowania określonej grupy od reszty w ściśle określonych celach. Uznając swoją wyjątkowość, społeczność żydowska rozwinęła się bardzo szybko, podłączając się pod wpływy egregora dobrobytu. Jednak dziś hamuje swój wewnętrzny rozwój, ulegając wpływom egregora walki o przetrwanie w rywalizacji z innymi narodami świata, w znacznym stopniu kultywując rewolucyjne za czasów Mojżesza, a obecnie dawno już przestarzałe wierzenia i obyczaje.

Patrząc wstecz historii ziemskiej ludzkości dostrzec można zwroty, jakie dokonywała ona w swoich wierzeniach pod wpływem zewnętrznie dotykających ją zdarzeń. Jak już wspomnieliśmy, wiara w wielu bogów, będąca wynikiem pobytu na błękitnej planecie pozaziemskich istnień, bardzo długo dominowała w sercach i umysłach ówczesnego człowieka, kształtując tym samym wizję otaczającej go rzeczywistości, której charakterystyczną cechą była wewnętrzna i zewnętrzna różnorodność, wymagająca nieustannej czujności w ciągłej walce o przetrwanie. Taki stan rzeczy trwał do czasów Mojżesza (a także i innych Wielkich Nauczycieli), kiedy to w fundamenty cywilizacji „Zachodu” wbudowane zostały cechy wysokorozwiniętego człowieka, ubrane później w formułę dziesięciu przykazań, kształtujących i kierujących człowieka w stronę wiary w jednego Boga i jednocześnie odwodzących od obowiązującej od wieków formuły „oko za oko, ząb za ząb”.

Potem pojawił się Wielki Nauczyciel Jezus, który w swoich naukach posunął się jeszcze dalej, wprowadzając ludzkość w wiarę nie w jednego, lecz w jedynego Boga, a także ofiarowując jej formułę: „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”, przygotowując tym samym człowieka do wejścia w czwartą gęstość świadomości. Ci spośród ludzi, którzy zagłębiając się w nauki Jezusa zrozumieli, że trzeba kochać swojego bliźniego, podjęli próbę realizacji tego zalecenia i zaczęli poświęcać się dla innych, zapominając przy tym o sobie – w ten sposób spolaryzowali się pozytywnie i utworzyli frakcję zbiorowego umysłu, narzucającą w swoim otoczeniu tego typu powszechnie akceptowane postępowanie. Z kolei ci, którzy pojęli, że należy przede wszystkim siebie pokochać, niewiele czasu mogli poświęcić dla drugiego człowieka, polaryzując się negatywnie i tworząc przy tym frakcję zbiorowego umysłu, również narzucającą tego typu powszechne postępowanie w swoim środowisku. Natomiast wszyscy, którzy, ani nie pokochali siebie, ani pełni poświęcenia nie podjęli pracy na rzecz drugiego człowieka, również utworzyli swoją, powszechnie respektowaną frakcję zbiorowego umysłu.

Mamy jeszcze czwarty przypadek tych, którzy zarówno pokochali siebie, jak i drugiego człowieka (droga środka). Podczas ewolucyjnych przeskoków (a z takim obecnie mamy do czynienia) pierwsza grupa (częściowy rozwój) przejdzie na wyższą pozytywnie spolaryzowaną gęstość, druga (częściowy rozwój) przeniesie się na wyższą negatywnie spolaryzowaną gęstość, trzecia (brak dostatecznego rozwoju) pozostanie na dotychczasowym poziomie, zaś czwarta (pełny rozwój) zostanie potraktowana w całkowicie indywidualny sposób (poza ewolucją). Wbrew obiegowym opiniom negatywna polaryzacja nie prowadzi na zatracenie (zresztą takowe nie istnieje) – ta grupa ludzkich istnień przynajmniej w części zrealizowała wskazówkę Wielkiego Nauczyciela Jezusa, przy okazji w konstruktywny sposób nawiązując do innych jego słów: „bądź gorący, a nie chłodny”. Przyglądając się naukom Jezusa dostrzec należy, iż kierował on je do ówczesnego człowieka, wierzącego w zazdrosnego o swoje wpływy Boga (którego trzeba się bać i błagać o zlitowanie) i realizującego się na drodze ściśle określonych reguł, narzuconych przez kapłańską hierarchię. A zatem Jezus, chcąc przestawić zwrotnice ewolucji ludzkości, musiał swoim życiem i przykładem ukazać nową drogę ludzkiego rozwoju.

Jezus powiedział: „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego” – aby pokochać kogoś, musimy najpierw pokochać siebie, zaakceptować siebie takimi, jakimi jesteśmy. Jeżeli nie jesteśmy w stanie siebie pokochać (a niechęć do siebie samego programuje się w nas, wmawiając nam jacy to jesteśmy grzeszni, niedobrzy, podli, że każdy z nas to proch marny itp.), to tym bardziej nie będziemy mogli pokochać drugiego człowieka.

Jezus również powiedział: „zostawcie chowanie umarłych umarłym”, dając w ten sposób do zrozumienia, że zmartwychwstanie związane jest nie z odzyskaniem dawno już rozłożonych ciał, lecz ze zmianą świadomości i przeniesieniem samoidentyfikacji z ciała na Istotę duchową, jaką jesteśmy naprawdę, czyli z Syna Człowieczego na Syna Bożego, co stanowi bezpośrednią konsekwencję „narodzenia się na nowo”.

Patrząc na dzisiejszy świat nietrudno zauważyć, iż jego większa część w niewielkim stopniu pojęła nauki Wielkiego Nauczyciela Jezusa i w dalszym ciągu uporczywie tkwi w coraz to bardziej wyrafinowanej walce o przetrwanie. Ale właśnie taka jest kolej rzeczy – Mistrz co najmniej o ewolucyjną epokę wyprzedza otoczenie, swoimi naukami zasiewając ziarno, które wzejdzie w dalszej przyszłości, zmieniając i przeobrażając cały świat. Zmiany te dokonują się już dziś i coraz więcej osób zdaje sobie z nich sprawę, zaś system Matrixa walki o przetrwanie, mimo swego obecnego rozkwitu, jest coraz bardziej zagrożony i wcześniej czy trochę później skazany na nieuchronną zagładę. (...)

Powyższy artykuł stanowi uzupełnienie wydanej książki Waldemara Witkowskiego „Tworzenie Rzeczywistości – praktyczny podręcznik obsługi człowieka”, której treści zainspirowane zostały filozofią „Stwórców Skrzydeł”, zawierając w sobie jej kluczowe idee.

Opublikowano za zgodą Autora.

Merkaba, święta geometria
Nowe wydarzenia

  • Zostań Praktykiem Soul Body Fusion
    Wyobraź sobie, jak będziesz się czuł, mając światło swojej duszy w pełni i trwale połączone ze swoim ciałem, tak jak zostało im przeznaczone. Zaufaj swojej duszy i zacznij proces uzdrawiania. Pozwól sobie na przypomnienie Kim jesteś i wypełnij się Miłością!

  • ŚCIEŻKA OTWARTEGO SERCA
    W tym roku zapraszamy Ciebie na specjalny XXIV warsztat Akademii Życia, w trakcie którego razem z nami wstąpisz na Ścieżkę Otwartego Serca.

  • UZDRAWIAJĄCA SIŁA DŹWIĘKU
    Shirlie Roden: piosenkarka i terapeutka z Wielkiej Brytanii, która uczy jak wykorzystywać moc ludzkiego głosu do uzdrawiania.



  • Eksploracje świadomości - Merkaba, medytacje, hemi-sync, warsztaty rozwoju osobistego