11/11/2006 - ODKRYJ UZDRAWIAJĄCĄ SIŁĘ WŁASNEGO GŁOSU - WARSZTAT
Wykładowca: Shirlie Roden
Miejsce: Warszawa

Shirlie Roden: piosenkarka i terapeutka uczy jak wykorzystywać moc ludzkiego głosu do uzdrawiania. Prowadzi warsztaty w Wielkiej Brytanii, Australii, na Malcie, Węgrzech, Chorwacji i Słowenii, a od roku 2005 również w Polsce, propagując swą innowacyjną metodę pracy z głosem.



ODKRYJ UZDRAWIAJĄCĄ SIŁĘ WŁASNEGO GŁOSU - WARSZTATY ORAZ WYKŁAD SHIRLIE RODEN

Shirlie Roden: piosenkarka i terapeutka z Wielkiej Brytanii, która uczy jak wykorzystywać moc ludzkiego głosu do uzdrawiania. Prowadzi warsztaty w Wielkiej Brytanii, Australii, na Malcie, Węgrzech, Chorwacji i Słowenii, a od roku 2005 również w Polsce, propagując swą innowacyjną metodę pracy z głosem i uzdrawiającą siłę swego pięknego śpiewu. Zobacz stronę WWW Shirlie: http://www.shirlieroden.com.

Shirlie jest autorką książki „Uzdrawianie dźwiękiem”, nagrała kilka solowych płyt: SKYDANCER, THE PATH OF DARING, THE CHILD I KNEW, THE VANISHING LAKE, ENDLESS LOVE, a obecnie pracuje nad zupełnie nową płytą ANGELS OF SOUND.  Jej piosenki, pełne pozytywnych treści wspieranych wpadającą w ucho melodią, nie tylko podnoszą poziom energii słuchacza, ale też kształtują wrażliwość dla Ziemi. Posłuchaj fragmentów muzyki Shirlie z płyt: Endless Love, The Vanishing Lake i The Path of Daring.

Swoją karierę na scenie zaczynała od muzyki rockowej, to wtedy podczas koncertu doświadczyła spontanicznego przepływu ogromnej energii, którą postanowiła wykorzystać do pozytywnego oddziaływania na słuchaczy. To wydarzenie zapoczątkowało jej rozwój duchowy, który poszedł w kierunku wykorzystania głosu ludzkiego jako doskonałego instrumentu uzdrawiania.

Shirlie ma w swoim dorobku wiele musicali, których jest kompozytorem i współautorem, współpracowała z takimi artystami jak: Mike Oldfield, Ultravox, Suzi Quatro, Hot Chocolate, Ray Davies and the Kinks, David Gilmore, Ian Gillan.

Shirlie prowadzi autorskie warsztaty na temat dźwięków czakr, uzdrawiania dźwiękiem, uzdrawiającej mocy wody, uzdrawiania pierwiastka żeńskiego i męskiego, drzewa życia, uwalniania przeszłości, manifestowania marzeń, kreatywnego pisania i inne, za pomocą dźwięku uwalnia dusze uwięzione w miejscach martyrologii. Wszystkie warsztaty zawierają medytacje i wizualizacje dźwięku i czakr z użyciem głosu.

Zobacz wywiad z Shirlie nagrany podczas marcowych warsztatów w Warszawie.

WYKŁAD 10 listopada (piątek), godzina 17.30 - 20.00 
Temat: UZDRAWIAJĄCA SIŁA WŁASNEGO GŁOSU
Miejsce: Warszawa, ul. Nowolipki 21 A, przedszkole w podwórku, sala gimnastyczna
Opłata: 30 zł

INDYWIDUALNE KONSULTACJE  13,14 listopada (poniedziałek, wtorek)
Możliwość dwóch konsultacji w godzinach:  10.30 – 12.30  i 13.00-15.00

Pierwszą sesję nazywam zwykle "sesją oczyszczającą", chyba że osoba  przychodzi z konkretnym problemem, którym chce się zająć. W trakcie sesji stosuję medytację prowadzoną, by wprowadzić klienta w stan relaksu, w pozycji leżącej, a następnie intonuję dźwięki, poczynając od głowy poprzez  całe ciało, by usunąć "starą" energię i pracując nad centrach energetycznych ciała, również na nogach i stopach. Następnie przeprowadzam proces w odwrotnym kierunku, wprowadzając energię. To bardzo prosta technika, ale ma ogromną moc, ponieważ dźwięk jest silny i ciągły. Czasem klienci zasypiają, czasem następują duże uwolnienia [emocji], ale głównie relaksują się, odpływają, a po zabiegu czują się znacznie lepiej. 
  
Shirlie Roden

Opłata: konsultacja ok.  2 godzinna: 270 zł (z tłumaczem), 210 zł (bez tłumacza)

ODKRYJ SWÓJ DŹWIĘK - 11 listopada  (sobota)  godz.: 10.30-17.30

Wprowadzenie do wykorzystania głosu do samouzdrawiania, relaksacji i uwalniania emocji. Przy użyciu prostych, praktycznych metod odkryjesz i nauczysz się jak wykorzystywać dźwięk, który najbardziej pasuje do twego głosu, ciała i potrzeb emocjonalnych.

Przez cały czas masz przy sobie jeden z najprostszych i najbardziej naturalnych instrumentów uzdrawiania: ludzki głos. Z łatwością możesz go używać do uwalniania blokad emocjonalnych, podnoszenia swojego poziomu energii i do relaksacji. Nasze zdominowane przez technikę i komputery życie społeczne odcięło nas od pradawnych praktyk wspólnego śpiewu, a ten warsztat pomoże ci powrócić do korzeni i nauczyć się używać twojego własnego dźwięku. Nie musisz być śpiewakiem czy muzykiem: przy użyciu prostych, praktycznych metod odkryjesz i nauczysz się jak wykorzystywać dźwięk, który najbardziej pasuje do twego głosu, ciała i potrzeb emocjonalnych.

Opłata: 270 zł

USUWANIE MASKI - 12 listopada (niedziela) godz. 10.30-17.30

Wszyscy mamy maski, które zakładamy wychodząc w świat. Używamy ich by uniknąć wyrażania naszych prawdziwych uczuć w trudnych sytuacjach, i aby odsunąć problemy w relacjach z rodziną, przyjaciółmi, partnerami, znajomymi.  Będziemy odkrywać i konfrontować się z niektórymi z tych wyzwań, które sami stworzyliśmy, przy pomocy improwizacji odgrywania ról i medytacji dźwięku.

Przygotuj się na zdjęcie maski, odegraj to, czego najbardziej się boisz, wypowiedz swoją prawdę i odkrywaj moc i radość bycia prawdziwą gwiazdą swojego życia.

Opłata: 270 zł

Miejsce warsztatów: Warszawa, ul. Nowolipki 21 A, przedszkole w głębi podwórka

Zapisy:  Agnieszka Jurko, e-mail: agnieszka-jurko@wp.pl, 501 625 528 (proszę po 18.00)

Dodatkowe uwagi:
- warunkiem uczestnictwa jest przedpłata 150 PLN,
- z uwagi na ograniczoną ilość miejsc decyduje kolejność zgłoszeń,
- na zajęcia proszę zabrać ze sobą duże ilości wody do picia.

 

Wrażenia uczestników z poprzednich warsztatów:

Minęły już prawie trzy tygodnie od warsztatów z Shirlie Roden, a mimo to trudno mi opisać swoje wrażenia. Przede wszystkim bardzo wiele oczekiwałam po tych warsztatach - spotkało mnie coś jeszcze piękniejszego. Pracując jako dyrygent z chórem amatorskim chciałam poznać nowe metody prowadzenia muzykoterapii głosem, zestawy ćwiczeń itp. Nie spodziewałam się, że dodatkowo będę uczestniczyć w niesamowitym wydarzeniu muzycznym - kierowanej przez Shirlie improwizacji wokalnej. Spośród
nieuporządkowanej masy dźwięków, podczas medytacji, zaczęła powstawać przepiękna harmonia, wyczuwało się niesamowitą przestrzeń, ogrom miłości, tkliwości i ciepła, które (jak sądzę) dotykało nie tylko mnie jedną. Uczestnicy stworzyli podczas warsztatów bardzo wyjątkowy utwór - jedyny w swoim rodzaju, do bólu szczery. Miałam ochotę trwać w nim jak najdłużej, wyśpiewać wszystkie swoje uczucia związane z dobrymi i złymi wspomnieniami, pozwolić płynąć dźwiękom swobodnie, włączać swój głos w chór pozostałych głosów - to wszystko się działo. Dzięki fantastycznej atmosferze, jaką od początku wprowadziła Shirlie, czułam się bezpieczna, wspierana przez pozostałych, otoczona dobrymi emocjami. Wyjeżdżałam do domu z uczuciem żalu, że tak szybko minął czas warsztatów, ale jednocześnie z wielką radością i poczuciem, że swoje zajęcia muzyczne z chórem mogę wzbogacić dodatkowo o wiele pięknych elementów. W to, że dźwięk leczy - nigdy nie wątpiłam, ale teraz jestem bogatsza o nowe doświadczenia.

Marzena

 

Miałam to niezwykłe szczęście, że mogłam się spotkać z Shirlie Roden zarówno podczas sesji indywidualnej jak i prowadzonego przez nią warsztatu. Jestem pod ogromnym wrażeniem obydwu spotkań.

Na każdym z nich otrzymałam dokładnie to czego w danym momencie potrzebowałam. Doświadczyłam niezwykle skutecznych a jednocześnie prostych technik i rytuałów, których działanie mogłam zaobserwować prawie natychmiast po ich zakończeniu w realnych kontaktach z innymi ludźmi.
Shirlie pracuje z ogromną bezwarunkową miłością, łagodnością i szacunkiem dla drugiego człowieka. W niezwykły sposób trafia dokładnie w sedno problemu, a jednocześnie sprawia, że cały proces odbierany jest jako coś bardzo prostego, naturalnego i radosnego.

Już się cieszę na kolejne spotkanie z Shirlie w listopadzie, a do tego czasu z radością będę słuchać jej płyt i powtarzać mantry i rytuały, których się od niej nauczyłam a które trafiły prosto w moje serce i tak jak sama Shirlie zostaną tam na zawsze.

Miriam Engedi

 

Pomimo dzisiejszego pójścia do pracy nadal jestem w odmiennym stanie świadomosci, bo ciagle jestem w świecie dźwięków.

Należałam zawsze do osób, które wstydziły się swojego głosu i unikały jak ognia wszelkich rozśpiewanych imprez. Ale około dwóch lat temu zaczęłam odczuwać potrzebę pracy z dźwiękiem. Do tej pory jednak omijałam pracę z własnym głosem i pracowałam z hemi-sync i misami tybetańskimi.

Pierwszego dnia na warsztacie u Shirlie zebrała się grupa, w której połowa uczestników podobnie jak ja chciała odblokować swoje gardło a druga połowa szukała nowych metod pracy z głosem.

Shirlie przekazała nam bardzo proste wskazówki: jak rozluźniać ciało fizyczne, jak oddychać przeponą, jak poruszać ustami przy konkretnych samogłoskach, jak sprawdzić w jakiej tonacji najlepiej śpiewamy i jak odnaleść uzdrawiającą siłę własnego głosu. Celem warsztatów nie była nauka śpiewania, ale uwolnienie własnego głosu i pozbycie się blokad z tym związanych.

Każdy z uczestników pod koniec dnia miał samodzielnie wypracowaną indywidualną mantrę składającą się z kilku dźwięków (w większości z samogłosek) a ich dobór wynikał z obserwacji własnego ciała, które odbierało lepiej lub gorzej wibracje danych dźwięków. A największym zaskoczeniem była propozycja Shirlie zaśpiewania solowego! przed grupą naszych indywidualnych mantr i wiercie mi, to nie było ciche mruczenie to była muzyka całym ciałem.

Moja mantra okazała się moją mantrą mocy i obserwuję teraz uważnie co się zmienia w moim codziennym życiu a nawet we snach (między warsztatami miałam sen związany ze ściganiem mnie przez żywioł wody, który przestal mi zagrażać jak tylko przypomniałam sobie swoją moc).

Drugiego dnia na warsztatach ogólnie mówiąc pracowaliśmy z dźwiękami i czakrami. Cały dzień to było przygotowywanie nas do sesji uzdrawiania własnym głosem drugiej osoby. Pracowaliśmy w parach i efekty przeszły nasze najśmielsze oczekiwania. Ja podczas sesji wyciagałam moim głosem blokady z pleców Moniki (widziałam je w postaci wbitych śrub) oraz z gardła i brzucha. U mnie natomiat głos Moniki odebrałam jaką cudowną kołysankę, która przeniosła mnie w świat dzieciństwa i umożliwiła mi uzdrowienie starych spraw związanych z moją nieżyjącą Mamą.

Agnieszka